Saltus XV: postapokaliptyczna arena walk

Poniższy tekst opisuje fabularne tło najbliższej edycji manewrów paintballowych SALTUS. Jest to symulacja działań wojskowych, rozgrywana na terenach leśnych o obszarze kilku kilometrów kwadratowych w czasie minimum 24 godzin. Wymaga odpowiedniego sprzętu, przygotowania kondycyjnego i podstawowych umiejętności terenowych. Zasady określone są specjalnym regulaminem, a wydarzenia i zadania przygotowane na podstawie szczegółowego scenariusza. Więcej informacji na temat manewrów można znaleźć tutaj: www.saltus.pl, a na temat ich organizatora – elitarnej drużyny Legion Pretorians – pod adresem: www.facebook.pl/legionpretorians.

* * *

Kalendarz Majów skończył się w zimą 2012 roku. Kalendarz gregoriański, kalendarz cywilazacji XXI wieku, skończył się rok później…

Nie doszło do globalnej wojny nuklearnej, w Ziemię nie uderzył gigantyczny meteoryt, efekt cieplarniany nie stopił lodowców zalewając lądy, trzęsienia ziemi nie zrujnowały wielkich miast a tsunami nie pochłonęło wybrzeży. Kalendarz zakończyła gwiazda, dzięki której go stworzono; miliony żyć ludzkich zakończyła gwiazda, dzięki której te życia mogły się w ogóle rozpocząć. Cywilizację zakończyła gwiazda, dzięki której możliwy był jej rozwój… W 2013 roku aktywność Słońca gwałtownie wzrosła. Seria nietypowych, silnych wybuchów na jego powierzchni trwała przez blisko dwa miesiące. Na Ziemi zaczęło się od rekordowych upałów, kłopotów z odbiorem radia i słabnącego zasięgu telefonów komórkowych. Pojedyncze przypadki śmierci z odwodnienia, przegrzania czy wycieńczenia królowały w codziennej prasie na przemian ze spontanicznie zorganizowaną nagonką na ludzi i instytucje odpowiedzialne za prognozy pogody, opiekę zdrowotną i zatruwanie środowiska.

Kilka dni później utracono łączność z satelitami. Tego samego dnia doszło do serii katastrof lotniczych, wobec czego wstrzymano cywilny ruch powietrzny. Nim udało się precyzyjnie określić przyczyny tych zdarzeń, zawodzić zaczęły telefony, komputery i samochody. Stanęły pociągi. Nieznany był los tankowców i kontenerowców, które nie dotarły planowo do portów swojego przeznaczenia.

Przerażonym i wykończonym upałami ludziom puszczały nerwy. Dochodziło do zamieszek, rozbojów i zabójstw. Służby nie dawały sobie rady z gwałtownym wzrostem napadów i kradzieży. Wybuchały pożary, dochodziło do awarii maszyn i wypadków drogowych do których nikt nie wyjeżdżał z pomocą. Śmierć zbierała okrutne żniwo.

Gdy wydawało się, że zapanował całkowity chaos i nic gorszego nie może się już na Ziemi wydarzyć, na Słońcu doszło do kolejnych eksplozji, w wyniku których uszkodzeniu uległa niemal cała powszechnie używana elektronika, procesory, układy scalone i nośniki danych. Systemy bankowe i finansowe na świecie po prostu przestały istnieć… Przestały istnieć państwa.

Kolejne miesiące naznaczane były przez morderstwa, masakry, grabieże, gwałty, pożary, głód i pragnienie… Wyczerpały się zasoby żywności i wody, skończyło się paliwo, baterie i amunicja. Ziemia wydawała się piekłem.

* * *

Upały po pewnym czasie zelżały, spadły deszcze, natura odrodziła się do normalnego życia… Ludzkość podnosiła się z kolan z ogromnym trudem. Promieniowanie słoneczne było wciąż wysokie, a zdegenerowane gangi napadały na bezbronnych ludzi. Nikt nie wrócił do zrujnowanych, wypalonych miast, nikt nie uruchomił splądrowanych fabryk, nikt nie był bezpieczny i spokojny.

Z globalnej wioski świat skurczył się do małych terytoriów – lasów, dolin, ujść rzek, w których Ci, którzy przeżyli, próbowali znaleźć swoje nowe miejsce, zacząć nowe życie. Powstały podziemne wioski–schrony, a wokół nich pola uprawne i pastwiska. Z tego, co zostało po cywilizacji XXI, wieku powstały pojedyncze manufaktury produkujące broń i narzędzia. Pojawili się technicy, którzy potrafili naprawić i uruchomić ostatnie ocalałe maszyny, a nawet komputery, korzystając z resztek paliwa czy baterii słonecznych. Życie bardzo powoli wracało do normalności, którą wciąż przerywały brutalne ataki Gangów.

W tym właśnie czasie wykształciły się pierwsze Klany, których celem była ochrona osad i ich terytoriów przed atakami z zewnątrz. Szybko rosły w siłę, korzystając ze wszystkiego co posiadała osada, a co mogło pomóc ją chronić. Operując na znanym sobie terenie, w krótkim czasie rozwiązały problem większości słabo zorganizowanych napastników, lecz aby stawić czoła największym oraz utrzymać ludzi w swych szeregach, zaczęły być opłacane w żywności i sprzęcie przez ochraniane osady.

Największe Klany przyjmowały pod ochronę kolejne terytoria, poszerzając zasięg swych wpływów i gwałtownie się wzbogacając. Zorganizowane przez nie manufaktury produkowały szybkostrzelną broń pneumatyczną, pociski wypełnione żrącym kwasem, a nawet maski chroniące przed szkodliwym promieniowaniem słonecznym. W ich posiadaniu były jedyne działające komputery i radio. Korzystając ze swej siły, Klany zaczęły zajmować coraz większe terytoria, organizowały pracę osad, decydowały o podziale dóbr i otwierały szlaki handlowe.

Szybko rosnące potęgi kontrolowały obszary o wielkości od kilkudziesięciu do kilkuset kilometrów kwadratowych, sąsiadując z kilkoma sobie podobnymi. Chęć rozwoju, pozyskiwania żyźniejszych gleb, bogatszych pastwisk czy obfitszych terenów łowieckich prowadziła do naruszania umownych granic, przejmowania ochrony osad i atakowania szlaków handlowych. Drobne starcia patroli przerodziły się pierwsze zaplanowane ataki i akcje dywersyjne. Gromadzono ludzi i zasoby, pozyskiwano Gangi jako sojuszników, zbierano dane wywiadowcze. Wkrótce eskalacja agresji doprowadziła do wybuchu Wojny Klanów…

Autor: Tomasz Ostrowski © 2013

Ciąg dalszy? Nastąpi. Kiedy? W dniach 24-26 maja 2013 roku. Gdzie? Dowiecie się wkrótce tu: http://www.saltus.pl (przyp. Rychu).

Saltus XV

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *