„Maski normalności” Iza Korsaj

Iza Korsaj

Iza Korsaj

„Maski normalności” Iza Korsaj.

Iza nie przepada za tym swoim dziełem i słowa „nie przepada” to łagodne określenie. Jednak Autorzy są dla siebie najsurowszymi krytykami. Zazwyczaj. Bo zdarzają się i zapatrzeni we własną twórczość – choćby była dnem totalnym. Wtedy wychodzi z tego istna tragedia rzucająca cień na kawałek literackiego światka… Ale „Maski…” takie nie są. Nie są dnem, nie rzucają cieni, ba! Pokazują… Prawdę.

„Świat nie znika, kiedy zamykasz oczy.”

Pierwsze odpowiadanie intryguje. Oddaje zwykłą codzienność, realia, w których większość z nas się obraca. Życie – tak po prostu. „Maska normalności”. Jakże sugestywny tytuł! Ten, kto czytał „Kostkę”, zauważy lekkie podobieństwa, ale nie jest to niczym złym. To właśnie Iza. Iza i jej umiejętność tworzenia postaci, kreowania psychiki, dawania lekcji Czytelnikowi. Czytaj dalej

„Bestia” Adrian Atamańczuk.

„Każdy umysł ma granicę, po której przekroczeniu pozostaje tylko obłęd.”

Niełatwo pisze się opinie o takich książkach. Wierzcie lub nie, ale w dalszym ciągu zastanawiam się, jakich użyć słów? Jak je poskładać, aby stworzyły klarowną całość? Co napisać? Przychodzi mi do głowy niezliczona ilość określeń, zwrotów, porównań… i żadnego nie potrafię wybrać.
W każdym razie dłużej zastanawiać się nie będę. Zdążyłam wypić już dwie herbaty, więc teraz spokojnie mogę Wam tutaj pomarudzić :D Czytaj dalej