“Pułapka Tesli” Andrzeja Ziemiańskiego – fragment

105-10426369_bZapraszam do zapoznania się z fragmentem najnowszego zbioru opowiadań Andrzeja Ziemiańskiego. Zamieszczam go tu za zgodą Autora (dziękuję!), a na końcu podaję odnośnik do liczącego aż 24 strony fragmentu opublikowanego przez Fabrykę Słów.

 

 

 

Obaj mężczyźni byli elegancko ubrani, nie przesadnie czy ostentacyjnie albo na pokaz, bez nowobogackiej nonszalancji, ale dało się zauważyć, że ich garnitury nie należą ani do tanich, ani do kupionych w jakimkolwiek sklepie. Ktoś Z dużym wyczuciem i ogromnym doświadczeniem szył je na miarę.
Mężczyźni położyli na ławce dwie bardzo podobne do siebie walizeczki. Obie trochę staromodne, niczym się niewyróżniające. Obie jednak natychmiast podjęły ze sobą walkę. I nie był to bój o zwycięstwo czy choćby wywalczenie przewagi. Walizeczki po prostu zakłócały się wzajemnie i wszystko wokół w dość dużym promieniu. Jeśli więc ktoś w parku chciał coś nagrać, sfotografować cyfrowym aparatem, skorzystać z telefonu komórkowego, to stracił taką możliwość. A jeśli ktoś nosił rozrusznik serca i przechodził właśnie obok, to… miał wielkiego pecha.
Mężczyźni usiedli na ławce tak, żeby walizeczki ich dzieliły. Starszy z nich, wyglądający na jakieś sześćdziesiąt, sześćdziesiąt pięć lat, uśmiechnął się szeroko.
–  Widzisz, Dugan, to dobrze, że jesteś – zaczął rozmowę z amerykańską bezpośredniością, bez zachowania jakichkolwiek form grzecznościowych.
Wyraźnie nie spodobało się to jego o co najmniej połowę młodszemu rozmówcy.
–  Po pierwsze mam na imię Dariusz. Po drugie w tym kraju osobom, które się nie znają, wypada używać takich form, jak „pan” lub „pani”.
–  A od kiedy ciebie obowiązują polskie zwyczaje, Dugan?
–  Jestem Polakiem.
–  Tak – zgodził się Amerykanin, kiwając kpiąco głową. – Dugan Jovanović. Typowe polskie nazwisko.
–  Dariusz Jowanowicz. Czy ja wiem, czy takie typowe?
–  I tak wszyscy wiedzą, że jesteś Rumunem!
–  Serbem!
– A widzisz? Dałeś się złapać!
–  Po prostu nie dał mi pan dokończyć. Moja rodzina istotnie pochodzi z Bałkanów. Z Serbii. Continue reading

Wolność absolutna

Trochę może naiwny, ale przez to dla mnie pamiątkowy i uroczy tekst z ubiegłego tysiąclecia jeszcze, bo z 1999 r.  Zamieszczam i zapraszam do lektury, tylko dzięki nadludzkiej sile woli powstrzymując się od wprowadzania w nim poprawek – ale niech taki zostanie, historycznie niepoprawny i prosty.

*  *  *

Wolność. Pierwsze o czym myślę w tym wolnym kraju. Pierwsze skojarzenie z tym systemem. Każdy jest wolnym człowiekiem. Może więc robić, co mu się podoba.

Zdążyłem do mieszkania przed deszczem. Przemierzyłem pokój nie zdejmując butów ani ubrania i od razu zamknąłem na noc okna. Zanim zatrzasnąłem żelazne okiennice, wyjrzałem jeszcze po raz ostatni dzisiaj na zewnątrz. Wieczorne niebo było ciężkie chmurami. Na ulicy pustka. Wiatr porywał śmieci z pustego chodnika. Dzwoniły porzucone w podwórzu butelki.

Zaryglowałem okiennice. Domknąłem je szczelnie, zaciemniłem szyby. Pierwsze krople deszczu uderzały tępo w parapet. W oddali coś zagrzmiało. Detonacja? Nie, chyba burza. Człowiek niczego nie jest pewien, pomyślałem  i  wróciłem do fotela.  Zrzucając z siebie po kolei  brudną kurtkę puchową  kamizelkę kuloodporną i dziesięciodniowej świeżości podkoszulek zastanawiałem się przez chwilę, gdzie tu jest sens.

Tu, czyli na tym świecie. Tym świecie. Bo miałem nadzieję, że istnieją lepsze.

Wyjąłem z torby na chleb swojego obrzynka i wysypałem z kieszeni kilkanaście sztuk amunicji. Spojrzałem na to wszystko krytycznie. Trzeba będzie skombinować coś nowego. Nie jakiś złom, tylko coś porządnego. Źródło i gwarancję życia. Tymczasem schowałem swój arsenał pod łóżko i przeliczyłem pieniądze. Mało tego było. Gdyby nie wczorajsza wpadka, byłoby trochę więcej.

Zatrzeszczało  radio.  Wstałem  z  westchnieniem  i  podszedłem do nadajnika.  Założyłem  słuchawki  i wetknąłem wtyczkę do gniazda. Continue reading

Bezcenny (fragment)

W czerwcu ukazała się kolejna powieść Zygmunta Miłoszewskiego, mistrza współczesnego polskiego kryminału, choć zaszufladkowanie najnowszej twórczości tego Autora do tego gatunku wydaje się mocno krzywdzące. Bezcenny, bo o tej powieści mowa, to o wiele więcej. Wydawca pisze o nim tak:

Bezcenny to międzynarodowy thriller łączący najlepsze cechy prozy Dana Browna, Arturo Perez-Reverte i Umberto Eco. W miejsce każdej rozwiązanej zagadki pojawia się kilka następnych, zwrot akcji goni zwrot akcji, a bohaterowie w poszukiwaniu zaginionego arcydzieła wpadają na trop tajemnicy, która najnowszą historię świata wywróci do góry nogami. Możni tego świata zrobią wszystko, aby nie ujrzała ona światła dziennego.

Za zgodą Wydawnictwa mam przyjemność przedstawić Czytelnikom fikcji.org obszerny fragment tej powieści.

*   *   *

Drugi dzień Bożego Narodzenia, 1944

Śnieg. Śnieg i nic więcej. Żadne urocze śnieżynki, wirujące miękko. Żadne wiosenne płatki, opadające ciężko i mokro, topiące się na ciepłych trawnikach. Najgorszy tatrzański śnieg, mikroskopijne kryształki lodu niesione porywistym wiatrem, uderzające zewsząd, wciskające się pod ubranie, siekące każdy nieosłonięty kawałek skóry jak żyletki, wdzierające się w nozdrza i usta, niepozwalające zaczerpnąć oddechu. Ten śnieg nie padał, po prostu był wszędzie, zajmował każdy skrawek przestrzeni, odbierał poczucie rzeczywistości, nie pozwalał rozpoznać kierunków. Zamieniał nocny marsz w nieprzyjemne uczucie tonięcia w lodowatej, obdarzonej świadomością wściekłej materii, która chce za wszelką cenę zamordować intruza dla samej radości zadawania cierpienia. Continue reading

11 lat (z przerwą)

Kochani, mam dla Was ciekawostkę: serwis internetowy “…to tylko fikcja” ruszył 29 sierpnia 2002 r., a więc równo 11 lat temu i świętuje dziś urodziny! Z tej okazji publikuję odgrzebany w archiwach zrzut ekranu jego pierwszej wersji. Od tygodnia zaś mniej więcej możecie oglądać (jeżeli uda Wam się wylosować…) pięć graficznych nagłówków stron, wyraźnie odróżniających się czarno-niebieską tonacją od pozostałych. Continue reading

Polcon 2013

Wszystkim miłośnikom fikcji – nie tylko tej “fikcji.org” – ale fikcji w ogóle na pewno przypadnie do gustu tegoroczny konwent Polcon 2013. Już w ten weekend (piątek-niedziela) w Warszawie spotka się polska (i nie tylko) społeczność fanów literatury fantastycznej, a także rozbudowany blok dotyczący gier. Będą autorzy książek i opowiadań, będą twórcy gier (w tym odpowiedzialny za Wiedźmina CD Projekt Red). Wreszcie, będą nagrody Zajdla! Kto może, niech rezerwuje czas i się wbija :)